Robinson Crusoe na polskiej wyspie

2014-01-30 13:52:55 (ost. akt: 2014-01-30 14:04:49)

Urlop pod palmami w zamorskich koloniach Rzeczypospolitej? Czemu nie. Urokliwa wyspa w Ameryce Łacińskiej i równie atrakcyjne miejsce w Zachodniej Afryce w XVII wieku w pewnym sensie należały do Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Mapa zamorskich "posiadłości" Rzeczpospolitej

Mapa zamorskich "posiadłości" Rzeczpospolitej

Autor zdjęcia: sxc.hu

Chodzi o wyspę Tobago, która dziś należy do państwa Trinidad & Tobago, oraz Gambię, najmniejsze państwo w Afryce położone u ujścia rzeki o tej samej nazwie.
Otóż był czas, kiedy wymienione miejsca zasiedlali poddani polskiego króla. Jak do tego doszło? Jakub Kettler, książę Kurlandii i Semigalii, który był lennikiem polskiego króla Władysława IV zamarzył o zamorskich terytoriach. O swoim pomyśle powiedział również swojemu panu, ten jednak miał wówczas inne problemy na głowie, bo albo przygotowywał się do wojen, albo akurat toczył je z sąsiadami. Przedsiębiorczy książę postanowił więc działać na własną rękę.

Łotysze wznosili tu forty


Pierwsze statki Kurlandczyków dotarły na Tobago w latach 30. XVII wieku, jednak dopiero w 1653 roku wyspa otrzymała nazwę Nowa Kurlandia. Założono na niej osadę i wybudowano fort. Ostatni kolonizatorzy z dzisiejszych terenów Łotwy dotarli na wyspę jeszcze w 1690 roku.
Do ujścia rzeki Gambia w Zachodniej Afryce Kurlandczycy dopłynęli z kolei w 1651 roku. Wybudowali tu posterunek handlowy, który na cześć księcia Jakuba Kettlera nazwano Fort Jakob. Później, pod rządami Korony Brytyjskiej przemianowano go na Fort James. W rejonie tym Kurlandczycy wybudowali również kilka innych fortów. Żyli w przyjaźni z tubylcami i respektowali ich zwyczaje. Podobno uczyli się nawet ich języka. Afrykańscy władcy z kolei wysłali poselstwo do kurlandzkiej Mitawy (dzisiejsza Jełgawa). W 1664 roku Kurlandia swoje posiadłości nad rzeką Gambia przekazała Wielkiej Brytanii w zamian za prawa do kolonizacji Antyli. Plany te jednak się nie ziściły.

Robinson Crusoe i Klejnot Karaibów


Dziś po dzielnych Kurlandczykach na wyspie Tobago pozostała tablica z informacją w języku angielskim: "Na pamiątkę śmiałym, przedsiębiorczym i pracowitym Kurlandczykom z dalekiej Łotwy na wybrzeżach Bałtyku, którzy żyli na tej ziemi nazwanej od ich imienia w latach 1639-1693". W XX wieku Wyspa Tobago połączyła z Trynidadem i razem utworzyły republikę. Są bardzo popularnym miejscem wakacyjnego wypoczynku. Dodatkowy rozgłos wyspie Tobago przyniosła powieść Daniela Defoe "Robinson Crusoe". Niewątpliwą atrakcją wyspy jest jej unikalna przyroda. Występują tu rzadkie gatunki ptaków oraz motyli. Często nazywana jest klejnotem Karaibów. Nie brakuje tu rajskich widoków, pięknych plaż, wodospadów, raf koralowych i krystalicznie czystej wody. Życie skupia się tu wokół małych rybackich wiosek, domów wypoczynkowych oraz kwater prywatnych.

Spokojny fragment Afryki


Gambia to z kolei najmniejsze państwo Afryki. Stąd miał pochodzić niewolnik Kunta Kinte, bohater powieści Alexandra Haleya pt.: "Korzenie", spopularyzowanej przez serial telewizyjny pod tym samym tytułem. To właśnie z terenów Gambii kiedyś wypływały największe transporty niewolników do Stanów Zjednoczonych.
Dziś główną gałęzią gospodarki państwa są plantacje orzeszków ziemnych. Jednak kraj ten jest również znakomitym miejscem na turystyczne wojaże. To druga, równie cenna gałąź gospodarki. Kraj nie jest nękany przez żadne wojny oraz konflikty, a nadmorskie kurorty wciąż zachowują pierwotny charakter rybackich wiosek. Miejscowi nadal wypływają na połów niewielkimi łodziami, a po skończonej pracy przewożą nimi turystów. Warto również odbyć safari po parku Narodowym Niokolo-Koba, który należy do najatrakcyjniejszych w Afryce Zachodniej. Po Kurlandczykach na Wyspie James pozostały m.in. ruiny XVII-wiecznego fortu. Został on wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Nawet poza sezonem


Większość z 1,5 milionowej populacji Gambii stanowią muzułmanie, ale mieszkają tu również chrześcijanie oraz wyznawcy tradycyjnych religii animistycznych. Po stolicy kraju — Banjul — spacerują po "europejsku" ubrane, czarne muzułmanki. Na targu z kolei można spotkać kupców z plemion Wolof oraz Mandingo. Zimą turyści ściągają na gambijskie plaże w Serrekundzie, Fujarze i Bakau. Przybywają tutaj nawet poza sezonem turystycznym, podczas pory deszczowej.
W Gambii można uprawiać sporty wodne oraz nurkować. Dużą popularnością cieszą się tu wycieczki statkami wzdłuż rzeki Gambia oraz wyprawy morskimi jachtami wzdłuż wybrzeża Atlantyku. Ciekawą propozycją może być również wycieczka do Bakau, gdzie w zbiorniku Katsikally żyje kilkadziesiąt oswojonych krokodyli. Tubylcy próbują przekonać turystów, że woda ma tu właściwości magiczne, przywracające płodność. Wiele kobiet odwiedza więc to miejsce, aby poddać się rytualnej kąpieli. Również z Europy.
woj



Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB