Samotnie przemierza średniowieczny szlak do Santiago de Compostela

2011-07-01 12:09:59 (ost. akt: 2011-07-05 14:49:22)

Małgorzata Cybulska z Warszawy miesiąc temu wyruszyła z Kętrzyna do hiszpańskiego miasta Santiago de Compostela, gdzie znajduje się grób św. Jakuba apostoła. Cały szlak zamierza przebyć pieszo. To znany cel pielgrzymek w średniowiecznej Europie.

Samotnie przemierza średniowieczny szlak do Santiago de Compostela
Z Kętrzyna wyruszyła miesiąc temu. Kierowała się przez Reszel oraz Olsztyn na południe Polski. Pokonała już 800 kilometrów.

Zgubiony but i połamany kij


Pochodzi z Kętrzyna. Do momentu wyruszenia w samotny marsz przez Europę pracowała za biurkiem w Warszawie. Pielgrzymuje, bo — jak mówi — szlakiem św. Jakuba chciałaby zainteresować innych.
Dziennie pokonuje około 30 km. — Jak na razie pielgrzymuje mi się nieźle — zapewnia Małgorzata Cybulska. Nie obyło się jednak bez drobnych przygód. — Zrobiłam sobie dwa dni przerwy, bo zgubiłam but... — opowiada. Kiedy jeden z odcinków pokonywała w sandałach, buty sportowe miała przytroczone do plecaka. Po dojściu na miejsce okazało się, że jednego z nich nie ma.
Po kilku tygodniach marszu połamała sobie kijki do nordic walkingu. — A sprzedawca zapewniał, że będą służyły przez wiele lat — mówi zawiedziona.
Każdego dnia na swojej drodze spotyka ludzi, z którymi zamienia kilka słów. Co mówią? — Reakcje są różne — opowiada. — Kiedy słyszą, gdzie idę, to dopytują, czy pod nazwą Hiszpania nie kryje się przypadkiem jakieś małe miasteczko w Polsce... Niektórzy z kolei zadają pytanie, czy nie szkoda mi butów...

Tu każdy dzień jest inny


Jak wygląda jej dzień? Wstaje o godz. 6 i idzie do najbliższego kościoła na mszę świętą. Po niej przychodzi pora na śniadanie.
Najczęściej rozkłada się na ławce i idzie do pobliskiego sklepu lub domu, aby poprosić o podgrzanie wody. Po śniadaniu wyrusza w drogę.
Swój marsz kończy około godz. 18. Wtedy wyciąga lupę i na mapie szuka miejscowości, w której mogłaby się zatrzymać. Wydaje się, że każdy kolejny dzień jest podobny do poprzedniego, ale nic bardziej mylnego. — To koleżanki wydzwaniają do mnie i mówią, że u nich w firmach każdy dzień wygląda tak samo — opowiada. — U mnie każdy dzień jest inny. Nie mam wygód, ale za to dużo wrażeń.
Telewizja i internet nie są jej niezbędne do życia. Tych mediów nie używała, nawet mieszkając w Warszawie. Niesie ze sobą jedynie telefon komórkowy. — W nim mam Biblię i czytania na każdy dzień — opowiada.

Zamiast kremu balsam


Po miesiącu marszu przekonała się, że można funkcjonować bez suszarki do włosów i z jedną łyżką, którą można zjeść zupę i zamieszać herbatę.
Jej kosmetyczka po kilkuset kilometrach drogi odchudziła się o połowę.
— Teraz wiem, że zamiast kremu do twarzy, można użyć balsamu do ciała — uśmiecha się. Tu każdy gram się liczy, bo na plecach dźwiga 13- kilogramowy bagaż.
Podczas drogi mierzy się z samą sobą i zarazem motywuje, aby iść dalej. Granicę z Czechami ma przekroczyć w sobotę.
Czy jest coś, czego podczas pielgrzymki jej brakuje? — Może dobrej kawy — odpowiada. Przed nią jeszcze 3 tys. km. Podróż będzie trwac kilka miesięcy.

Cel pielgrzymów
Santiago de Compostela leży w północno-zachodniej Hiszpanii, niedaleko Oceanu Atlantyckiego. Według tradycji, w miejscowej katedrze znajduje się grób św. Jakuba Starszego. Santiago w średniowieczu było — obok Jerozolimy i Rzymu — jednym z trzech głównych miejsc pielgrzymkowych.
Do grobu apostoła wiedzie szlak św. Jakuba oznaczony muszlami. Po wizycie Jana Pawła II w 1982 roku w Santiago de Compostela Rada Europy uznała szlak za drogę o szczególnym znaczeniu dla kultury kontynentu.
Źródło: Wikipedia


Wojciech Kosiewicz
Na mapie zaznaczyliśmy cel podróży












Tagi:

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. cember #2179589 | 81.190.*.* 11 lut 2017 14:44

    zawsze miała nasrane w deklu

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. czy ci ludzie nie mają zajęcia? #676988 | 216.172.*.* 18 maj 2012 07:54

    nie ma pracy ona ? nie ma rodziny i co robić? niech idzie jak durna i tak nie ma to nikomu żadnego znaczenia tyle tylko że sobie mózg przewietrzy

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Ryszard #406097 | 94.251.*.* 11 paź 2011 16:34

    Na forum strony internetowej Polskiego Klubu Camino de Santiago (adres www.santiago.defi.pl) znajduje się informacja że Pani Małgorzata w dniu 9 października 2011r. dotarła do miasta Santander w Hiszpanii.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. BaKo #394378 | 89.229.*.* 28 wrz 2011 21:41

    Cybulko! Wytrwałości i siły Ci życzę! Powodzenia i do zobaczenia

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. skibka #384557 | 109.79.*.* 17 wrz 2011 23:03

    Cebula, pozdrawiam! Mam nadzieje, ze do kraju wracasz juz samolotem i ze zobaczymy sie na swieta :)

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  6. odwagi #353659 | 195.205.*.* 18 sie 2011 12:00

    twarda kobieta pozdrawiam

    ! - + odpowiedz na ten komentarz