Kopenhaga: tu bije Zegar Świata

2012-02-08 12:18:22 (ost. akt: 2017-06-14 12:38:44)
Fontanna bogini Gefion, wzniesiona w 1908 r. przez Andreasa Bungaarda, ilustruje legendę o powstaniu Zelandii.

Fontanna bogini Gefion, wzniesiona w 1908 r. przez Andreasa Bungaarda, ilustruje legendę o powstaniu Zelandii.

Autor zdjęcia: Adam Bartnikowski

Dania jest najmniejszym z krajów skandynawskich. Mimo to, pod względem atrakcji turystycznych nie ustępuje największym europejskim potęgom turystycznym. Zapraszamy do Kopenhagi, stolicy państwa oraz do Odensy na wyspie Fionia.

Najbardziej chyba znanymi mieszkańcami Kopenhagi byli bajkopisarz Hans Christian Andersen oraz astronom Tycho Brache. Pierwszy pisał piękne, czasem smutne baśnie, drugi szukał dowodów na nieprawdziwość teorii Kopernika. Ogłosił - już po Koperniku - geocentryczną teorię budowy wszechświata. Był prekursorem nowoczesnej techniki badań nieba, chociaż jego samego własne obserwacje doprowadziły do błędnych wniosków.

Stroget pełen ludzi


Stroget — warto zapamiętać tę nazwę, bo to serce miasta. Kto wpadnie do Kopenhagi powinien znaleźć się na tym dwukilometrowym odcinku, rozciągającym się od Placu Ratuszowego aż do Teatru Królewskiego. Stroget to miejsce popołudniowych spacerów mieszkańców stolicy, osób polujących na przeceny w ekskluzywnych sklepach. Zanim jednak wybierzemy się na dobrą kawę czy zakupy zajrzyjmy do miejskiego ratusza. Budynek został wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku i wzornictwem naśladuje włoski renesans. Wewnątrz mieści ciekawą kolekcję popiersi zasłużonych Duńczyków, stojących w Wielkiej Sali. Natomiast na zewnątrz przyciąga wzrok ponad 100-metrowa wieża ze skonstruowanym przez Jensa Olsena „Zegarem Świata“.
Dla zainteresowanych pomnikami architektury sakralnej obowiązkowym przystankiem będzie Grundtvigs Kirke — bardzo oryginalna konstrukcja wykonana z żółtej cegły, a poświęcona duńskiemu pastorowi Niklajowi Gruntvigowi. Obok ratusza przebiega bulwar Hansa Christiana Andersena, najbardziej znanego duńskiego pisarza. Przy alei stoi pomnik pisarza, na którym chętnie fotografują się turyści. Dokładnie po przeciwnej stronie ulicy znajduje się wejście do słynnego parku rozrywki Tivoli, chlubiącego się już 170-letnia tradycją.

A nocą zabawa


Poszukiwacze rozrywki powinni wybrać się do dwóch kopenhaskich dzielnic — Nyhavn oraz Norebro. Pierwsza z nich składa się głównie ze starych, świetnie utrzymanych XVIII-wiecznych kamienic, w których usytuowano mnóstwo pubów i restauracji. Bawić się tutaj można i w dzień w nocy, ale zanim zasiądziemy do regionalnych trunków serwowanych w zabytkowych piwiarniach, koniecznie trzeba wybrać się do pobliskiego portu. Stąd wyruszymy małym statkiem na krótki rejs po kopenhaskich kanałach. Natomiast do Norebro warto się wybrać dopiero późnym wieczorem. Wówczas ożywają wszystkie puby i dyskoteki. Wszędzie rozbrzmiewa muzyka. Właściciele lokali dbają o swoich gości. W myśl hasła — muzyka nie zna granic — możemy się tu wybawić przy lekkiej muzyce dyskotekowej, ale także posłuchać jazzu w wykonaniu wspaniałych duńskich artystów.

Christiania, czyli duńska samowolka


Christiania to znana w całej Europie dzielnica hippisów i złotej młodzieży. Od ponad 40 lat stanowi problem nie do rozwiązania dla władz.
Dzielnica powstała w 1971 roku, kiedy grupa hippisów - squatersów zajęła opuszczone koszary, rozsiane na obszarze ok. 40 hektarów w byłej jednostce wojskowej Christianshavn (duń. Port Chrystiana). Jeden z bardziej wpływowych założycieli, Jacob Ludvigsen, ogłosił na łamach anarchistycznej prasy utworzenie wolnego miasta, co spotkało się z szerokim odzewem środowisk alternatywnych. W 1994 mieszkańcy Christianii opracowali własny, nieoficjalny, obowiązujący do dziś "kodeks" praw, będący zupełnie niezależny od usankcjonowanego przez państwo. Zabronione jest w nim m.in. używanie samochodów, kradzieże, korzystanie z broni, kamizelek kuloodpornych i ciężkich narkotyków. Pomimo tego obszar dzielnicy przez długi czas sprzyjał rozwojowi grup przestępczych. W Christianii panuje również bezwzględny zakaz filmowania i robienia zdjęć miejscowym.

Browar Carlsberg i muzeum


Niewątpliwą atrakcja stolicy Danii jest jeden z najsłynniejszych browarów świata - Carlsberg. Nazwa nie ma nic wspólnego z piwem, oznacza po prostu "Wzgórze Karola" i nawiązuje do Carla Jacobsena, najstarszego syna założyciela browaru Jakuba Christiana Jacobsena. Wejściówka do świata piwa kosztuje 6 euro, za tę cenę możemy zobaczyć 24 wystawy oraz skosztować złotego trunku (norma - 2 kufle).
Wejście do browaru prowadzi przez tzw. bramę słoni. Jej nazwa pochodzi od sylwetek czterech słoni naturalnej wielkości, wyrzeźbionych z bornholmskiego granitu, podtrzymujących wieżę na swoich grzbietach. Słonie są symbolem lojalności i siły. Nad przejściem wykuta została życiowa dewiza Carla Jacobsena, założyciela browaru, Laboremus pro patria, czyli Pracujemy dla ojczyzny.

Niezwykła fontanna


Warto też zobaczyć fontannę bogini Gefion. Wzniesiona w 1908 r. przez Andreasa Bungaarda, jest ilustracją legendy o powstaniu Zelandii. Córka Boga Odyna - Gefion, udała się do szwedzkiego króla Gylfi z prośbą, by odstąpił jej kawałek ziemi, na którym mogłaby utworzyć własne państwo. Król obiecał bogini tyle ziemi, ile zdoła zaorać w ciągu jednej nocy. Sprytna Gefion użyła czarów, by zamienić swoich czterech synów w woły. Dzięki temu udało jej się zaorać spory kawałek królestwa. Wyrwała go z lądu, tworząc jezioro Vanern i cisnęła nim w morze. Tak powstała Zelandia.

Urodzony w Odense


Będąc w Danii koniecznie trzeba odwiedzić trzecią pod względem wielkości wyspę kraju, czyli Fionię oraz jej stolicę Odense. W Odense (ok. 160 tys. mieszkańców) znajduje się piękne Muzeum Hansa Christiana Andersena. Rodzinne miasto pisarza zgromadziło w tym miejscu kolekcję liczącą ponad 600 oryginalnych manuskryptów, poematów, listów oraz pierwszych wydań książek bajkopisarza. Poza tym, warto też wstąpić do najlepiej zachowanego w Europie, renesansowego zamku z fosą. Egeskov w Kvaerndrup, bo o nim mowa, zbudowano w 1554 roku na dębowych palach. Co ciekawe, wewnątrz można obejrzeć nie tylko wielowiekowe komnaty, ale także muzeum motorów. Za to na zewnątrz można „zgubić się“ w pięknych i ogromnych labiryntach ogrodowych.
AB, kr

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB